czwartek, 20 marca 2014

Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym

 

Chleb z dużą zawartości mąki orkiszowej, w tym razowej. Byłam przygotowana na to, że jabłka będą w nim praktycznie niewyczuwalne, a tu niespodzianka - chleb jest ewidentnie jabłkowy, zarówno pod względem zapachu, jak i smaku. Pyszny! Polecam użycie kwaśnych jabłek (np. renety) i świeżo wyciskanego soku :).
Zmodyfikowany przepis stąd.



Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym


Zaczyn
25 g dojrzałego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej razowej
100 g mąki orkiszowej razowej
150 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 6-7 godzin.

Ciasto właściwe
Zaczyn
225 g mąki orkiszowej jasnej
150 g mąki pszennej chlebowej
50 g mąki orkiszowej razowej
100 g soku jabłkowego
2 małe jabłka, starte na tarce o średnich oczkach
1 łyżka płynnego miodu
10 g soli
szczypta drożdży instant

Wymieszaj wszystkie składniki ciasta oprócz soli i wyrabiaj na najniższych obrotach przez 4 minuty. Dodaj sól i wyrabiaj kolejne 4-5 minut na średnich obrotach. Odstaw do wyrastania na 90 minut, składając co 30 minut. Uformuj bochenek i odstaw na 75-90 minut.

Nagrzej piekarnik do 230°C. Natnij bochenek, włóż do naparowanego piekarnika. Piecz przez 15 minut, a następnie wypuść parę i obniż temperaturę do 180°C i piecz kolejne 35 minut.




----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

sobota, 15 marca 2014

Chapati - do szybkiego indyjskiego obiadu


Nie trzeba chodzić do restauracji, żeby móc smakować dań kuchni indyjskiej. W większości sklepów są już dostępne tak charakterystyczne przyprawy, jak chociażby kumin, a ser paneer można bez problemu zrobić samodzielnie ze zwykłego mleka w kartonie. Pokazywałam już wam też, jak bez dostępu do pieca tandoori, z użyciem patelni żeliwnej lub woka, można zrobić chlebki naan. Niestety ich wadą jest długi czas wyrastania ciasta. A przecież dania indyjskie to świetny pomysł na szybki, często jednogarnkowy obiad. Do takiego obiadu możecie w nie więcej niż 15-20 minut przygotować chlebki chapati - cieniutkie placki bez spulchniaczy, smażone na suchej patelni. Polecam!

Niestety nie pamiętam, skąd wzięłam przepis :(.


Chapati
5 placków

1 szklanka mąki
¼-½ szklanki wody
½ łyżeczki soli
Roztopione masło do posmarowania

Z przesianej mąki, soli i wody zagniatamy ciasto przez 5 minut. Ciasto dzielimy na niewielkie kulki. Każdą z nich rozwałkowujemy na okrągłe placuszki i smażymy na suchej, rozgrzanej patelni po parę chwil z obu stron (powinny ładnie się zarumienić). Ciepłe placuszki smarujemy roztopionym masłem.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

piątek, 14 marca 2014

Precle w wersji na słono i na słodko


Może nie wyglądają jak prawdziwe precle - wyszły mi trochę za jasne i miałam problem z formowaniem wałeczków, przez co w kształcie też bardziej przypominają bułeczki... ale są naprawdę pyszne! U mnie w wersjach z różową solą himalajską i z cynamonowym cukrem - szczególnie polecam to drugie, odkrycie :). Przepis z Moich Wypieków.


Precle
8 dużych precli


1,5 szklanki letniej wody
1 łyżka cukru
2 łyżeczki soli
7 g suchych drożdży
4,5 szklanki mąki pszennej
56 g masła, roztopionego

Ponadto:
2 litry wody
5 łyżek sody oczyszczonej
do posypania: sól morska, mak, posiekane orzechy np. laskowe, migdały, drobny cukier (3 łyżki) wymieszany z cynamonem (1 łyżka). Dodatkowo w wersji słodkiej rozpuszczone masło do posmarowania precli)
żółtko roztrzepane z 1 łyżką wody do posmarowania precli przed pieczeniem

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami, dodać sól, cukier, następnie wodę wymieszaną z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

W szerokim garnku zagotować wodę z sodą.

Wyrośnięte ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, podzielić na 8 równych części, około 145 g każda. Z każdej części uformować wałeczek o długości 60 cm. Uformować na kształt precla (instrukcja poniżej), odłożyć na blaszkę oprószoną mąką bądź wyłożoną matą teflonową.

Źródło: http://bread.pbworks.com/

Precle na słono:

Po skończeniu formowania precelków, nie czekając na wyrośnięcie, zacząć je gotować, zaczynając od precelka uformowanego najwcześniej. W tym celu delikatnie kłaść precelki (każdy następny po wyjęciu poprzedniego) na wrzącą wodę i gotować około 30 sekund. Wyjąć dużą łyżką cedzakową, ułożyć z powrotem na blaszce. W ten sposób ugotować wszystkie precelki.

Precle posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą, posypać solą morską, makiem lub pokruszonymi orzechami. Precle, które chcemy obtoczyć w cynamonowym cukrze posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą niczym nie posypując.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 230ºC przez około 13 - 15 minut do mocno złotego brązu. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Precle na słodko od razu po wyjęciu z piekarnika posmarować roztopionym masłem i obtoczyć w cynamonowym cukrze.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

poniedziałek, 3 marca 2014

Jogurtowe bułki razowe


Pyszne bułki, które mimo dość dużej zawartości mąki pełnoziarnistej są, dzięki dodatkowi jogurtu, mięciutkie i wilgotne. Polecam :)


Jogurtowe bułki razowe
9 bułek


250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej chlebowej
200 g jogurtu naturalnego
175 g wody
7 g drożdży instant
1,5 łyżeczki soli

Wymieszaj wszystkie składniki i wyrób jednolite, lekko lepiące się ciasto. Odstaw do wyrastania na 1 godzinę.

Po wyrośnięciu uformuj bułki, odstaw na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostaw do wyrastania na 45 minut.

Po wyrośnięciu posmaruj żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka i piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

niedziela, 2 marca 2014

Bułki hamburgerowe


Moda na burgery w duchu "slow food" nie mija i chyba jeszcze długo nie minie. Jednak w niektórych burgerowniach ceny przyprawiają o zawrót głowy, dlatego warto pokusić się o zrobienie domowych burgerów. W tym celu wystarczy zaopatrzyć się w dobry kawałek mięsa i upiec domowe bułki :). W sklepach można oczywiście dostać bułki hamburgerowe, ale pieczywo pakowane w folię jakoś nie do końca wzbudza zaufanie. Od bułek, które dobrze sprawdzą się w hamburgerach, oczekujemy określonych właściwości, przede wszystkim tego, żeby były lekko słodkie, dobrze się podpiekały i nie kruszyły. Proponuję wam skorzystanie z poniższego przepisu, który znalazłam na Pracowni Wypieków, a z którego wychodzą idealne bułki hamburgerowe. Minusem tego przepisu, przynajmniej jak dla mnie, jest konieczność użycia mleka w proszku, z którym potem nie wiem co zrobić. Mimo wszystko uważam, że warto, bo bułki pieczone z innego przepisu nie wyszły mi aż tak dobrze.

Może macie jakieś propozycje na wykorzystanie pozostałego mleka w proszku? :)


Bułki hamburgerowe
5 dużych bułek (wielkości raczej spotykanej w burgerowniach niż w McD)


3/4 szkl. cieplej wody
1/3 szkl. mleka w proszku
2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego
1,5 łyżki cukru
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant
1 jajko
2,5 szklanki mąki

Wodę, mleko, masło i cukier umieścić w misce i wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać jajko, połowę mąki i sól, zagnieść (można mikserem).
Powoli dodawać resztę mąki.
Zagnieść gładkie ciasto - powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Po tym czasie uformować 5 bułeczek, które należy po uformowaniu w kulkę, spłaszczyć dłonią. Uwaga - jeżeli chcecie, żeby wasze hamburgery były do ugryzienia przez przeciętną osobę, spłaszczcie je naprawdę mocno, ja robię z nich wręcz takie placuszki. Potem i tak mocno rosną w piekarniku. 
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut.


Piekarnik nagrzać do 200°C.

Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka, posypać sezamem. Wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

sobota, 22 lutego 2014

Zakupy w Młynie Oliwskim


W czwartek miałam okazję odwiedzić sklep, otwarty niedawno przez właścicieli ostatniego czynnego młyna na Potoku Oliwskim w Gdańsku. Sklep prowadzi sprzedaż detaliczną, a niedługo ma również zostać uruchomiony sklep internetowy pod adresem sklep.mlynoliwski.pl.

Kiedyś pisałam już na temat mojej pierwszej wizyty w młynie w Pruszczu Gdańskim, w którym od tego czasu regularnie się zaopatruję. Jednak z Gdyni do Pruszcza kawałek drogi, więc otwarcie sklepu w Oliwie powitałam z entuzjazmem :).

Wejście do sklepu jest schowane i nieoznaczone, jednak miły Pan wskazał nam drogę :). Sklep oprócz mąki oferuje też inne produkty, których na razie nie jest zbyt dużo, więc i sam sklepik malutki. Jednak z tego co zrozumiałam, asortyment cały czas się powiększa.

Źródło zdjęcia

W ofercie sklepu dostępne są przede wszystkim mąki pszenne (chlebowa i graham), żytnie (jasna i razowa) i orkiszowe, w opakowaniach po 2 i 5 kg. Oprócz tego w oczy rzuciła mi się mąka gryczana. Poza mąką dostępne są różne dodatki do pieczenia chleba (otręby, melasa), ale też np. błonnik naturalny i sól himalajska. Właściciele sklepu dali nam do spróbowania brązowego cukru i ksylitolu, który zrobił na nas spore wrażenie, niestety jego cena jest zabójcza. Widać, że właściciele przykładają dużą wagę do jakości produktów - jeżeli cukier brązowy to nie taki, który można dostać w pierwszym lepszym supermarkecie. I to się chwali. Poza tym są bardzo pomocni, chętnie odpowiadają na pytania, pomagają w wyborze i słuchają, czego poszukują klienci.

Niestety jest i wada - ceny mąki. Kupiłam 4 typy w opakowaniach po 2 kg. Mąka pszenna 750 kosztowała 6 zł, a pszenna 1850, żytnia 720 i 2000 - po 7 zł. Łatwo policzyć, że daje nam to między 3 a 3,50 zł za kilogram. Gdy porównamy to z przedziałem 1,80-2 zł w sklepie w Pruszczu, nie da się nie zauważyć, że różnica jest spora, bo prawie dwukrotna. Dla osób, które całkowicie porzuciły pieczywo sklepowe na rzecz tego domowego i pieką bardzo często, może to być odczuwalna różnica. Trzeba jednak pamiętać, że z perspektywy Trójmiasta sam dojazd do Pruszcza jest kosztowny - Oliwa jest znacznie bliżej. Zdaję sobie też sprawę, że niektórzy pieką pieczywo okazjonalnie i nie pojechaliby specjalnie do Pruszcza po 20 kilogramów mąki ;). Nie orientuję się wprawdzie w supermarketowych cenach mąk, nadających się do wypieku chleba, jednak podejrzewam, że ci, którzy się w tego typu sklepach zaopatrują, wyjdą znacznie lepiej na zakupie mąki prosto z gdańskiego młyna.

Podsumowując, sklep zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i mam nadzieję, że będzie się rozwijał i poszerzał ofertę. Jeżeli jesteście ciekawi, co się w niej pojawia, wejdźcie na fanpage Młyna na Facebooku.

Wpis nie jest sponsorowany :)

Młyn Oliwski
ul. Spacerowa 18, Gdańsk
sklep.mlynoliwski.pl

piątek, 21 lutego 2014

Chleb ze szpinakiem i jagodami goji




Jakiś czas temu świat opanował szał na jagody goji, które uważa się za "super food", kryjące w sobie ogromne pokłady cennych składników odżywczych. Jednak pojawia się też coraz więcej głosów, że to po prostu kolejna moda, która opanowała Stany (a potem i oczywiście Polskę), podczas gdy tak naprawdę to dość zwyczajny owoc, któremu nie udowodniono żadnych szczególnych właściwości zdrowotnych. Jak jest naprawdę? Nie mam pojęcia. Mimo wszystko kupiłam na próbę paczuszkę takich jagód (za ciężkie pieniądze...), a że nie miałam na nie dobrego pomysłu - musiały trafić do chleba :). I tu sprawdziły się świetnie - w połączeniu ze szpinakiem i odrobiną gałki muszkatołowej, która równoważy słodycz jagód. A przy tym wszystkim jagody fajnie chrupią między zębami i ciekawie "zafarbowały" chleb.
Przepis znaleziony na TFL, z moimi zmianami.


Chleb ze szpinakiem i jagodami goji


Zaczyn
190 g zakwasu żytniego
50 g mąki pszennej chlebowej
50 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 16 godzin.

Namaczanka
100 g jagód goji
100 g wrzącej wody

Zalej jagody wrzącą wodą na 10 minut.

Ciasto właściwe
Zaczyn
340 g mąki pszennej chlebowej
40 g wody
10 g soli
150 g mrożonego szpinaku, usmażonego na łyżce oliwy, ostudzonego
Namaczanka
Świeżo starta gałka muszkatołowa
Świeżo starty pieprz

Wymieszaj składniki i wyrabiaj ciasto 3 minuty na najniższych obrotach i kolejne 3 na średnich. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny.



Następnie uformuj bochenek, włóż do omączonego koszyka i odstaw na kolejne 2,5 godziny.

Piecz w następujący sposób:
10 minut w 240°C
10 minut w 215°C
10 minut w 190°C
10 minut w 170°C



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.