Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

Monkey Butter


Bardzo smaczne, bananowo-ananasowo-kokosowe smarowidło do chleba. Oryginalny przepis mówi o zatrważających 3 szklankach cukru (!). Ja dałam pół szklanki i to zupełnie wystarczyło, nie sądzę, żeby dla kogokolwiek było za mało słodkie. Banany pokroiłam chyba za grubo, przez co nie do końca się rozpadły, dlatego pod koniec krótko zblendowałam jeszcze całą masę. Ale jeżeli nie przeszkadzają wam kawałki bananów, możecie je tak zostawić.

Smarowidło należy trzymać w lodówce, gdzie wytrzyma 4-6 tygodni. Polecam szczególnie do słodkiego pieczywa, na przykład mini chałek, które na blogu pojawią się pojutrze.

Przepis znaleziony tutaj.


Monkey Butter
3 słoiczki


5 średnich, dojrzałych, ale nie przejrzałych bananów (bez ciemnych kropek)
1 puszka ananasów (owoce i syrop)
1/4 szkl. wiórków kokosowych
1/2 szkl. cukru
3 łyżki soku z cytryny


Obierz banany ze skórki i pokrój na plasterki (im cieńsze będą, tym w garnku lepiej się rozpadną). Przełóż do garnka i dodaj pozostałe składniki. Zagotuj, mieszając od czasu do czasu. Po zagotowaniu zmniejsz ogień i gotuj, dalej mieszając, aż do zgęstnienia. Przełóż do słoików i trzymaj 4-6 tygodni w lodówce.

piątek, 17 października 2014

Gruszka z solonym karmelem - jogurt typu Fantasia


Kiedy próbujemy przechodzić na bardziej naturalne jedzenie, jedne zmiany przychodzą nam łatwiej, a inne trudniej. Nie jest łatwo z dnia na dzień zupełnie zrezygnować z napojów gazowanych, kupnych sosów, czy słonych przekąsek. Moim sukcesem była rezygnacja z kupnych jogurtów owocowych, które często poza niewielką ilością owoców zawierają zapychające nas zagęstniki. W sezonie taka zamiana była łatwa, w końcu dostępnych było tyle wspaniałych, świeżych owoców... Jednak wraz ze zbliżaniem się zimy trzeba sobie radzić inaczej.

Zawsze lubiłam jogurty typu Fantasia, w których jedna część to jogurt, a druga - owocowy sos. Szczególnie zasmakowała mi karmelowo-gruszkowa wersja limitowana, którą postanowiłam teraz odtworzyć. Sos wyszedł przepyszny, znacznie lepszy od trochę mdląco słodkiego oryginału, robi się łatwo i szybko, no a przede wszystkim - nie ma zagęstników. Do tego dobrej jakości jogurt naturalny i... Musicie spróbować!

Przepis znaleziony tutaj.


Porównanie składu:
Danone, Fantasia z gruszką w karmelu
mleko, wsad owocowy [sos karmelowy - 13,2% w jogurcie (woda cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające: karagen, guma ksantanowa; syrop karmelowy - 0,06% w jogurcie, aromaty, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), gruszki - 8,8% w jogurcie], śmietanka, cukier, mleko w proszku odtłuszczone, żywe kultury bakterii jogurtowych.

Wariacje z gruszką


Sos gruszkowy z solonym karmelem


1/8 szkl. soku jabłkowego
2,5 łyżki soku z cytryny
1 kg gruszek (obranych i pokrojonych w kostkę)
1/2 szkl. brązowego cukru
pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatałowej
szczypta soli

Do garnka przełóż sok jabłkowy, 2 łyżki soku z cytryny i gruszki. Zagotuj, potem zmniejsz ogień, przykryj i gotuj, póki gruszki nie zmiękną. Zmiksuj blenderem - ja nie miksowałam zupełnie, żeby zostały małe, chrupiące kawałki owoców. Dodaj resztę soku z cytryny, cukier, gałkę i sól. Zagotuj i mieszaj, póki cukier się nie rozpuści. Zmniejsz ogień i gotuj bez przykrycia, póki nie uzyska odpowiedniej gęstości.

Przełóż do słoików i pasteryzuj przez 10 minut.

niedziela, 12 października 2014

Koncentrat lemoniady


Kolejny pomysł na napój w słoiku - tym razem sok wyciśnięty z cytryn, zmieszany z cukrem i wodą, czyli koncentrat lemoniady zawsze pod ręką :). Gotowy koncentrat mieszamy z wodą, ewentualnie dosładzamy do smaku i dodajemy świeżą miętę i plasterki cytryn.

Pomysł znaleziony tutaj.

Koncentrat lemoniady


1 kg cytryn
1 szklanka wody i 1 szklanka cukru na 1 szklankę wyciśniętego z cytryn soku


Włóż cytryny do mikrofalówki i podgrzewaj przez 1,5 minuty, a potem wyciśnij sok.
Sok, wodę i cukier przełóż do garnka i zagotuj. Przełóż do słoików i pasteryzuj 15 minut.

Gotowy koncentrat wymieszaj z wodą w stosunku 1:4 (1 część koncentratu na 4 części wody). Możesz też wymieszać go z wodą gazowaną!

wtorek, 7 października 2014

Musztarda


Domowa musztarda, czemu nie? Niestety mój blender nie poradził sobie ze zmiksowaniem musztardy na gładko :( i jest dość ziarnista. Ale za to własna musztarda pozwala nam dopasować smak do naszego gustu, np. poprzez dodanie większej ilości miodu, czy pieprzu cayenne. Ja następnym razem z pieprzu zupełnie zrezygnuję, bo nawet mała szczypta to było zbyt dużo i musztarda wyszła zdecydowanie za ostra. Ale odważni mogą spróbować :).
Według przepisu Davida Lebovitza, ode mnie dodana możliwość pasteryzacji (i stąd też zwiększona porcja).


Musztarda


165 g gorczycy
240 ml octu winnego
240 ml wody
3 łyżki miodu
3 łyżeczki kurkumy
1,5 łyżeczki soli
ewentualnie szczypta pieprzu cayenne


Wymieszaj wszystkie składniki w misce ze stali nierdzewnej i odstaw na 2-3 dni.

Zmiksuj mieszankę blenderem, póki będzie jak najbardziej gładka.
Dodaj kilka łyżek wody, jeżeli musztarda będzie zbyt gęsta.

Musztardę najlepiej spożyć w ciągu miesiąca, można ją trzymać w lodówce do 6 miesięcy.
Możesz też ją spasteryzować. W tym celu podgrzej musztardę w kąpieli wodnej. Napełnij musztardą wysterylizowane słoiki. Pasteryzuj 20 minut.



Może cię też zainteresować:

Ketchup z cukinii

niedziela, 5 października 2014

Dżem dyniowo-imbirowy


Przepyszny, mocno imbirowy dżem - bardzo wyrazisty, choć pewnie przez to nie każdemu będzie smakował. Ale ja zdecydowanie polecam!
Przepis znaleziony tutaj i trochę zmodyfikowany.
.

Dżem dyniowo-imbirowy


1,5 kg dyni (obranej i startej na tarce o dużych oczkach)
50 g świeżego, startego imbiru
300 g cytryn (skórka i sok)
200 g pomarańczy (tylko sok)
1 mała limonka (tylko sok)
1 litr wody
pół łyżeczki cynamonu
800 g cukru

Wrzuć do garnka wszystkie składniki, poza cukrem. Zagotuj i gotuj na małym ogniu, aż dynia zmięknie. Dodaj cukier i mieszaj, póki nie rozpuści się całkowicie.

Zagotuj i gotuj na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Dżem będzie się stopniowo redukował. Gotuj do czasu, aż zgęstnieje (zajmie to około godziny).

Pasteryzuj ok. 20 minut od zagotowania.

  Dynia na słodko i słono

piątek, 3 października 2014

Syrop z pigwy z kawałkami owoców


Z pigwą nie miałam dotąd do czynienia, nie wiedziałam nawet, jak wygląda! Ale kiedy zobaczyłam zdjęcie z tego przepisu, postanowiłam na nią zapolować. Nie mam, niestety, darmowego dostępu do pigwy, a jej cena na targowisku trochę mnie rozczarowała... Ale ja się tak łatwo nie poddaję :).

Pigwa nie bez powodu nazywana jest polską cytryną, jest super kwaśna i nie nadaje się do jedzenia "ot tak" - no chyba, że ktoś jest odważny :). Co mnie zaskoczyło, to piękny zapach, mogłabym cały dzień siedzieć i wąchać te malutkie owoce... No właśnie, nie będę ukrywać, że przy tym rozmiarze, wydrążanie z pigwy gniazd nasiennych było dość frustrujące. Ale warto było! Syrop jest przepyszny, bardzo aromatyczny i świetnie nada się zimą do herbaty.


Syrop z pigwy z kawałkami owoców


1 kg pigwy
5 szklanek cukru


Owoce wyszorować, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Zasypać cukrem w ilości równej ilości owoców (u mnie wyszło 5 szklanek owoców, a więc dodałam również 5 szklanek cukru). Odstawić owoce na 2 dni, aby puściły sok. Po tych dwóch dniach postawić garnek na gazie i podgrzewać, aż cukier całkowicie się rozpuści, a owoce lekko zmiękną (ale nie zagotowywać). Przełożyć do słoików i pasteryzować przez 15 minut.



sobota, 20 września 2014

Kompot z winogron


Kompoty i syropy owocowe zajmują większą część mojej spiżarni. Co poradzę, mamy słabość do słodkich napojów owocowych ;), ale nie do sprzedawanych w kartonach soków (których smak w ogóle nie przypomina smaku danego owocu), ani napojów (często słodzonych syropem glukozowo-fruktozowym). Kompoty są idealnym rozwiązaniem - możemy je zrobić praktycznie z dowolnych owoców, na które jest akurat sezon, i które są sprzedawane w dobrej cenie, dosłodzić je zgodnie ze swoim smakiem, a na deser wyjeść ze słoika owoce ;). Tym razem proponuję kompot z winogron, które ostatnio można już dostać w bardzo dobrych cenach.


Kompot z winogron


Ciemne winogrona obrywamy, myjemy, wrzucamy do słoików (praktycznie do pełna). Do słoika wsypujemy cukier (na półlitrowy słoik ok. 1-2 łyżki cukru), zalewamy przegotowaną lub przefiltrowaną wodą, zakręcamy i pasteryzujemy przez 15 minut.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Ketchup z cukinii


Pyszny ketchup, który bardzo przypomina w smaku kupny ketchup pomidorowy (tylko bez zbędnych dodatków - na przykład benzoesanu sodu), choć jest zrobiony z cukinii! A że cukinia jest obecnie tania, aż żal nie zrobić. Sos jest lekko pikantny, mimo tego, że i tak zmniejszyłam ilość pieprzu cayenne w stosunku do oryginalnego przepisu. Jeżeli więc wolicie zupełnie łagodny ketchup lub mają go jeść dzieci, zrezygnujcie z jego dodatku. Z kolei wielbiciele ostrych smaków mogą jego ilość zwiększyć do pełnej łyżeczki.
Przepis, z drobnymi zmianami, znaleziony tutaj.

A na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć porównanie ketchupu kupnego (z prawej strony) i ketchupu wykonanego zgodnie z poniższym przepisem (po lewej). Podobne, prawda? ;) Konsystencja kupnego sosu jest jedynie trochę bardziej gładka.



Ketchup z cukinii


1,5 kg cukinii (obranej i z wydrążonymi pestkami)
0,5 kg cebuli
2 łyżki soli
400 g koncentratu pomidorowego
1 szklanka cukru
1/3 szklanki octu
0,5 łyżeczki pieprzu cayenne
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka papryki słodkiej

Cukinię myjemy, obieramy i wydrążamy nasiona. Ścieramy ją na tarce jarzynowej o grubych oczkach. Cebulę obieramy z łupinek i również ścieramy na tarce.
Starte warzywa przekładamy do dużego garnka, zasypujemy solą, mieszamy i odstawiamy na kilka godzin.

Warzywa gotujemy przez około 20 minut, do momentu aż się rozgotują i powstanie papka. Następnie dodajemy cukier i ocet, i gotujemy przez kolejne 20 minut, na małym ogniu, często mieszając. Dodajemy przyprawy i koncentrat, i gotujemy kolejne 20 minut.

Po 20 minutach miksujemy blenderem na gładką masę. Przekładamy do słoików, pasteryzujemy ok. 15-20 minut.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Pomidory pasteryzowane i o szkodliwości pomidorów w puszce


Krojone pomidory w puszce to rzecz, którą zawsze mam w domu. Pomidory poza sezonem są moim zdaniem niejadalne, a mając taką puszkę pod ręką, możemy szybko zrobić prosty sos pomidorowy do makaronu.

Ostatnio jednak przeżyłam spory szok, kiedy odkryłam, że takie puszki są często wyłożone żywicą epoksydową, zawierającą BPA (bisfenol A). Wykazano, że powoduje on problemy z płodnością, choroby serca, cukrzycę i otyłość. Kwaśne środowisko, takie jak pomidory, sprawia, że związek ten jeszcze łatwiej przedostaje się do jedzenia, które znajduje się w takiej puszce (źródło).

Nie oznacza to, że teraz zacznę panikować i obiecam sobie nigdy w życiu nie tknąć pomidorów w puszce ;). Jednak aby ograniczyć ich spożycie, postanowiłam zrobić swoje własne pomidory pasteryzowane, tyle że w słoiku. Pomidory odmiany Lima są teraz tak tanie, że warto się pokusić o zrobienie chociaż kilku słoiczków.


Pomidory  krojone (pasteryzowane)


pomidory odmiany Lima
sól

Pomidory obieramy ze skórki, kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka. Dodajemy ok. 1 łyżeczkę soli na 1 kg pomidorów i zagotowujemy. Gotujemy ok. 20 minut. Przekładamy do przygotowanych słoików i pasteryzujemy ok. 15 minut.

sobota, 23 sierpnia 2014

Sos słodko-kwaśny


Slow life slow lifem ;), ale często po prostu mamy mało czasu i potrzebujemy czegoś na szybki obiad. Wtedy sięgamy po kupne sosy, które niestety nierzadko zawierają niekorzystne dla nas składniki, od których tyjemy w zawrotnym tempie, lub które nas "zapychają". Jasne, obranie i pokrojenie 3 kilogramów pomidorów chwilę zajmuje, ale z tej ilości wychodzi naprawdę dużo, bo aż 13 słoiczków sosu. Warto poświęcić kilka godzin, aby przez cały najbliższy rok mieć pod ręką pyszny sos, do którego wystarczy podsmażyć kawałek kurczaka, a nawet tylko ugotować ryż. Na dodatek nie jest to drogie, jeden słoiczek kosztował mnie ok. 2 zł (przy cenie pomidorów 2,90 zł/kg, a teraz są jeszcze tańsze).
Przepis znalazłam tutaj, zmniejszyłam tylko ilość octu.

Do przepisu polecam użycie polskich pomidorów podłużnych odmiany Lima, na które jest akurat sezon. Aby łatwo zdjąć skórkę, natnij jeden koniec każdego pomidora na krzyż. Wrzuć pomidory na chwilę do wrzątku, a potem przepłucz zimną wodą i obieraj. Jeżeli skórka będzie mimo wszystko ciężko schodzić, zanurz pomidory ponownie na chwilę we wrzątku.

Porównanie składu:
Łowicz, Sos słodko-kwaśny
warzywa (marchew 8,8%, cebula 8,8%, papryka czerwona i zielona 8,8%, pomidory 8%, pędy bambusa 2%), woda, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, koncentrat pomidorowy 4%, ananas 3,4%, przecier jabłkowy, ocet spirytusowy, skrobia kukurydziana modyfikowana, substancja zagęszczająca - guma guar*, sól, przyprawy i zioła, olej rzepakowy, maltodekstryna**, aromaty, ekstrakty z pora i marchwi, regulator kwasowości - kwas cytrynowy
*Bezpieczna, ale w nadmiarze może powodować wzdęcia (o które nietrudno, bo jest obecna w bardzo wielu produktach).
**Syntetyczny cukier, który ma jeszcze wyższy indeks glikemiczny niż tradycyjny cukier (!), przez co osoby będące na diecie szczególnie powinny jej unikać.


Sos słodko-kwaśny
13 słoiczków po ok. 300 ml


3 kg pomidorów, mięsistych, z małą ilością pestek (odmiany Lima)
1 kg cebuli
2 papryki czerwone
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasów
1/2 łyżeczki chili
1 łyżka mielonej słodkiej papryki
ok 2 łyżki soli - do smaku
1 łyżka curry
2 łyżki musztardy
2 szklanki cukru
1/2 szklanki octu 10%
2 łyżki mąki ziemniaczanej


Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Cebulę kroimy w kostkę, dodajemy do pomidorów i całość gotujemy na małym ogniu przez godzinę, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie do warzyw dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę, odsączoną kukurydzę i ananasa (sok z ananasa odlewamy do szklanki i odkładamy) oraz wszystkie pozostałe składniki, oprócz mąki! Gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Mąkę dokładnie mieszamy z sokiem z ananasa, wlewamy do sosu, dokładnie mieszamy i zagotowujemy.


Gorące nakładamy do czystych, wyparzonych słoików, szczelnie zakręcamy i odwracamy do góry dnem, do ostygnięcia.